piątek, 20 września 2019

USA jak spełnić swój "american dream"?


Stany Zjednoczone, to nadal miejsce które wzbudza emocje. Bardzo wielu ludzi wybiera USA jako pierwszą daleką podróż. Dlaczego? Wydaję mi się, że to właśnie ten kraj był dla nas miejscem spełnienia marzeń, życia jak z bajki czy przygód na miarę Szklanej Pułapki. Od najmłodszych lat (rocznik 90 wzwyż :) ) byłam karmiona "amerykańcką" kulturą z teledysków na vivie, z bravo a przede wszystkim z filmów. I nie będę oryginalna, zawsze marzyłam aby ten kraj odwiedzić. Stało się to o wiele szybciej niż się spodziewałam, bo już w 2010 roku! Bardzo duży udział miała w tym moja siostra, która ukończyła tam studia i rozpoczęła pracę. W momencie kiedy opuściłam lotnisko, już wiedziałam że w USA jest inaczej, że drogi mają tyle pasów co połączenie obu kierunków nowej obwodnica Poznania w 2020 r. Od tego czasu odwiedziłam Stany jeszcze 4 razy i cały czas mi mało, ponieważ USA mają tyle do zaoferowania że i cały rok by nie starczył, aby wszystkiego doznać. Nie poddawajcie się jednak i jedźcie spełniać swoje marzenia, jeżeli do USA to poniżej znajdziecie praktyczne wskazówki w zorganizowaniu swojej wyprawy po wasz "american dream".


1. WIZA DO STANÓW ZJEDNOCZONYCH

Niestety nadal jej potrzebujemy, ale we wrześniu spełniliśmy warunek zniesienia wiz. Współczynnik odmów wiz spadł poniżej 3% i w ciągu 6 miesięcy powinni znieść obowiązek wizowy (informacja na wrzesień 2019). Mam nadzieję, że w końcu się tak stanie, bo ile można słuchać tych samych obietnic? Mi samej, wiza turystyczna kończy się w przyszłym roku, więc byłoby mi to na rękę, aby kiedyś odwiedzić Alaskę i Hawaje. Zostańmy jednak przy tym, że wizy zostaną z nami na dłużej. Macie do wyboru różne typy wiz, najbardziej popularną jest wiza B - wiza turystyczna. Możecie ją uzyskać w następujący sposób:

1. Składacie wniosek wraz z wniesieniem opłaty - wszystkie informacje znajdziecie na http://ustraveldocs.com/pl_pl/pl-niv-visaapply.asp  (we wniosku podajecie swoje dane, zgodne ze stanem faktycznym, adres destynacji do której się wybieracie wskażcie jakiś hotel z bookingu itp.)

2.   Ustalacie termin rozmowy z konsulem (Warszawa lub Kraków)

3.   Rozmowa z konsulem - to tutaj zdecyduje się, czy dostaniecie wizę czy nie. Często słyszę pytania "a wizę dostałaś? to chyba nie jest łatwe". Nic bardziej mylnego, maraton jest trudniej przebiec niż otrzymać wizę. Jeżeli pokażecie konsulowi, że macie po co wrócić, że macie tutaj normalne życie
z którego nie zamierzacie rezygnować, to voila bez problemu otrzymacie w paszporcie wizę B na 10 lat. Nie opowiadajcie, że właśnie zostałeś zwolniony, masz kredyt, nie masz za co żyć, a z rodziną nie gadasz, bo wtedy na 100 % czeka Cię odmowa.
Pytania jakich możecie, ale nie musicie, się spodziewać:
- po co chcesz lecieć,
- dokąd chcesz lecieć,
- czym się zajmujesz w Polsce (praca, studia itp.),
- czy masz rodzinę,
- z kim lecisz, 

Rozmowa odbywa się po polsku, ale jeżeli wolicie może być i po angielsku.

4.  Oczekujesz na paszport z wizą :)

2. CEL PODRÓŻY - PLAN NA ROAD TRIP

Jeżeli nie możecie sobie pozwolić na urlop bezpłatny, a urlopu płatnego też nie macie 100 dni to musicie określić cel waszej podróży. USA mają prawie 10 km2 powierzchni, między Los Angeles a Nowym Jorkiem jest 4500 kilometrów! Dlatego jeżeli macie tylko tydzień to mało opłacalne jest zwiedzanie wschodu z zachodem. Nie mówię, że niemożliwe ale mało komfortowe. Polecam Wam określić cel, czy chcecie zobaczyć zachód, wschód, a może kręci Was Teksas. Dostosujcie sobie miejsce z waszym urlopem, jeżeli macie 2 tygodnie uda się już zobaczyć kilka miejsc, jeżeli 3 tygodnie no to już czeka Was fajny road trip, a jak tylko tydzień poświęćcie je na jedno miasto i okolice.

3. LOTY DO USA

Jak już mamy cel czas na lot. Wyszukiwarek lotów jest teraz jak mrówek. Ja korzystam głownie z FLIPO i portalu FLY4FREENie mając narzuconych terminów warto śledzić oferty, bo możecie trafić na rewelacyjnie niskie oferty. Zwróćcie jednak uwagę na czas przesiadek, bo często niskie okazje niosą za sobą ryzyko bardzo krótkich przesiadek. Przed zakupem przeczytajcie również czy bagaże wchodzą w cenę, aby przy podsumowaniu się nie okazało że za bagaż musicie zapłacić tyle co połowa biletu. Ceny biletów z ostatnich trzech moich wizyt w USA:
1. Berlin - LA / LA - Berlin (bez przesiadek) - ok. 1900 zł
2. Berlin - NYC / Miami - Berlin (z przesiadką w Zurichu) - ok. 1940 zł
3. Berlin - Chicago / Chicago - Berlin (z przesiadką w obie strony w Lizbonie) - ok. 1500 zł (bagaż duży rejestrowany 250 zł)

Nie kierujcie się, że latają tylko z Berlina. Do USA już możecie wyhaczyć fajne oferty z Warszawy. Szukajcie też lotów z dużych lotnisk europy jak UK, Amsterdam czy Hiszpania i Portugalia. Od nas do UK dostaniecie się tanimi liniami często za bardzo śmieszne pieniądze. Warto kombinować i śledzić oferty. Usuwajcie historię w przeglądarce, szukajcie także z incognito. Krążą plotki także o przeglądaniu ofert nocą, nie sprawdzałam nigdy tego bo za bardzo lubię spać.

4. ROZMOWA Z URZĘDNIKIEM NA LOTNISKU W USA

W trakcie lotu należy wypełnić deklarację celną (co chcemy wwieźć na teren USA), tę deklarację zostawiasz u urzędnika celnego podczas rozmowy na terenie lotniska w Stanach. Do USA na pewno nie możecie przewozić nieprzetworzonej żywności (własne wyrobi, pootwierane kabanosy, sery itp) a także surowych warzyw i owoców, przy oryginalnie zapakowanych przetworzonych wędlinach teoretycznie nie powinno być problemów. 

Po wylądowaniu czeka Was jeszcze rozmowa z urzędnikiem celnym. Musicie zeskanować palce, siatkówkę oka, zrobić sobie zdjęcie i odbyć rozmowę. Dopiero ten urzędnik decyduje, czy możecie wejść na teren Stanów Zjednoczonych, czy jednak wracacie do domu. 
Najczęstsze pytania zadawane podczas rozmowy (mogą się różnić w zależności czy latacie samemu, czy w małżeństwie i podchodzicie razem):
- po co przylecieliście,
- na jak długo przylecieliście,
- gdzie się zatrzymujecie,
- czym się zajmujecie w Polsce,
- od kiedy pracujecie/ kiedy kończycie szkołę,
- ile macie ze sobą pieniędzy w gotówce/ na karcie,

Urzędnicy są zazwyczaj bardzo mili i nie ma co się stresować rozmową. Rozmowa odbywa się w języku angielskim. Po pozytywnym zakończeniu otrzymujesz pieczęć do paszportu, śmigasz po bagaż i idziesz spełniać marzenia.

6. UBEZPIECZENIE TURYSTYCZNE

Bardzo ważne! W Stanach bardzo drogie są koszty leczenia, a że przezorny zawsze bezpieczny, to nie żałujcie kasy na ubezpieczenie. Na co zwrócić uwagę? Na to czy ubezpieczyciel pokrywa koszty w razie wu, czy musisz wyłożyć a on później rozlicza (nie idźcie w tę stronę). Druga bardzo ważna sprawa - koszty leczenia - dla mnie muszą one wynosić co najmniej 500 000 zł. Trzeci czynnik, który wpływa na moją decyzją - Assistance - czyli pokrycie kosztów powrotu do kraju (nawet w przypadku śmierci). Oczywiście warto też wziąć pod uwagę OC (jeżeli coś komuś uszkodzimy) i NNW (nieszczęśliwe następstwa wypadku, np. gdy złamiemy nogę). Ceny takich ubezpieczeń zależą od długości pobytu, ale też od jego charakteru. Jeżeli zamierzasz uprawiać sporty ekstremalne zaznacz to w ubezpieczalni i odpowiednio się ubezpiecz. 

5. NOCLEGI W USA

Są tańsze niż w Polsce. Jeżeli macie już cel i loty to noclegi warto rozpatrzeć pod kątem waszego planu. Nie musicie bookować wszystkich noclegów od razu. Warto najpierw skupić się na miejscach, w których zostajecie kilka dnia (np. duże miasto jak NYC, Chicago). Polecam też znaleźć nocleg od razu po przylocie, aby nie zawracać sobie głowy tym na miejscu. Pozostałe noclegi (mam na myśli takie jak w trasie, czy jedna w noc w innym miejscu) śmiało możecie szukać na miejscu z dnia na dzień. W każdym hotelu, motelu, McDonaldzie i w wielu innych miejscach znajdziecie wi-fi, gdzie poszukacie najbliższego i w dogodnej cenie noclegu. My tak robiliśmy za pierwszym i za drugim razem podczas objazdówek. W motelach zazwyczaj macie śniadanie w cenie, składa się ono z kawy/herbaty/soków, jogurtów, płatków no i gofrów (do zrobienia samemu). 

Noclegów szukam najczęściej przez BOOKING (łapcie -50zł, a przy okazji i mnie wspomożecie na kolejne wyprawy :) ), ale w USA super rozwinięty jest AIRBNB (szczególnie w dużych miastach). Fajny nocleg mieliśmy dzięki AIRBNB (a tutaj łapcie zniżkę na airbnb do 75zł) w NYC i LA za naprawdę nieduże pieniądze jak na te drogie miasta. Pamiętajcie o sprawdzaniu opinii (dla mnie one są najważniejsze) i lokalizacji, jednak też jest ważna abyście nie musieli 1,5 h dojeżdżać co centrum.

6. TRANSPORT NA MIEJSCU 

W dużych miastach komunikacja nie jest problemem, do wyboru macie metro/autobusy/rowery czy hulajnogi. Pomiędzy miastami przy niedużych odległościach (choć nie wiem czy określenie nieduże odległości dla USA jest odpowiednie) są pociągi, ale najlepszym rozwiązaniem jest wtedy wynajem auta. Auta są tanie w Stanach Zjednoczonych, a paliwo w porównaniu do naszych cen z kosmosu to woda. Zawsze aut szukam na RentalCars. Przy szukaniu zwróćcie uwagę na nielimitowane kilometry, GPS, wiek kierowców, cena dodatkowego kierowcy, ubezpieczenia. Ubezpieczenie w cenie zazwyczaj jest wystarczające, nie trzeba dokupować osobnego. Pamiętajcie o GPS, bo bez niego ani rusz. Macie trzy opcje: wykupić w ubezpieczalni, kupić GPS w sklepie lub wgrać mapę Googla offline. Za każdym razem braliśmy GPS z wypożyczalni (raz przez przypadek mieliśmy za darmo, bo chcieliśmy kupić w Walmarcie).

7. TELEFON KOMÓRKOWY

Są dwie opcje kupić amerykańską kartę lub łapanie wi-fi. O ile ta pierwsza opcja sprawia, że nie przejmujesz się niczym i masz swobodę korzystania z Internetu, to z tą drugą również nie narobisz sobie wiele kłopotu. Sieć bezprzewodowa jest bardzo rozbudowana w Stanach, wiele miejsc posiada publiczne wi-fi albo obsługa poda hasło. Ja za każdym razem korzystałam z wi-fi i nie było problemu. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz