poniedziałek, 18 listopada 2019

Algarve - budżet i praktyczne tipy


Algarve, czyli południowy region Portugalii. Od kilku lat co raz popularniejszy kierunek dla turystów z Polski. Przede wszystkim zachwyca pięknym wybrzeżem, które słynie z pomarańczowo – żółtych klifów, ale również miłośnicy natury, dzikiej przyrody i wolności znajdą tam coś dla siebie.
W sezonie jesienno – zimowym to właśnie druga grupa chętniej wybiera Algarve i na drogach częściej spotkacie campera, vana czy busa niż samochód osobowy.

POGODA w Algarve

Na południe Portugalii można wybrać się cały rok, ale ten najbardziej turystyczny sezon trwa od czerwca do października. To właśnie w tym okresie jest najcieplej, temperatury wahają się od 22’C do nawet 40! Śmiało również możecie jechać w miesiącach kwiecień, maj i listopad, gdzie termometr pokazuje od 17 do 26’C. Najmniej pewnym okresem jest grudzień – luty, miesiące te są teoretycznie najchłodniejsze i najbardziej deszczowe.

LOTY na południe Portugalii - Faro

Z Polski do regionu Algarve najłatwiej dostać się z Warszawy i Wrocławia do Faro. Bezpośrednie loty do stolicy tej części Portugalii obsługuje Ryanair. Tymi liniami niskie ceny możecie również upolować z Berlina. My wybraliśmy tę opcję, ponieważ była korzystniejsza cenowo. Za bilety w terminie 1-8.11 z bagażem płaciliśmy ok. 850 zł (dwie osoby).

TRANSPORT w Algarve

Po południowym regionie najlepiej poruszać się samochodem, więc polecam wypożyczyć auto od razu po przylocie na lotnisku. My skorzystaliśmy z oferty wypożyczalni SIXT, którą Wam szczerze polecam. Na wstępie otrzymaliśmy auto klasę wyżej niż kupiliśmy, cała procedura przebiegła bardzo sprawnie, a samo oddawanie auta bez szukania na siłę uszkodzeń. Za wynajem auta płaciliśmy 54 euro na 7 dni, tyle samo wyniosło paliwo przy naszej trasie, którą macie opisaną poniżej.

WSKAZÓWKA
Jeżeli nie macie zamiaru wyjeżdżać z regionu nie wykupujcie Toll-a w wypożyczalni, ponieważ śmiało możecie jeździć drogami krajowymi bez żadnych opłat, a przy podobnym wymiarze czasu. Jeżeli jednak będziecie chcieli mieć wybór, to Toll w SIXT kosztuje 1,85 euro/ dzień + koszt jaki poniesiecie przy wyborze autostrady (pobiera wtedy z karty kredytowej).

TRASA ZWIEDZANIA Algarve

Nasza trasa:


Faro - Olhao - Fuseta - Tavira - Faro - Lagos - Portimao - Burgau - Przylądek św. Wincentego - Sagres - Carrapeteira - Portimao - Carvoeiro - Albufeira - Faro

Swoją przygodę z Algarve zaczynasz w Faro i na początek to miasto moim zdaniem w przeciwieństwie do pozostałej części wybrzeża, ma bardzo do zaoferowania. Jeżeli chcesz je zobaczyć, to w zupełności wystarczy Ci ok. 2 h przed odlotem lub po przylocie. Algarve można podzielić na 3 części – wschodnią, południową i zachodnią. Każda jest inna, więc jeżeli masz więcej czasu to warto zobaczyć wszystkie trzy.

Wschodnia Faro, Olhao, Fuseta i Tavira. Miasteczka te nie mają otwartego dostępu do oceanu, a na plaże należy dopływać specjalnymi łódkami i promami. Możecie jednak skorzystać z plaż, tzw. zatok gdzie woda jest zdecydowanie cieplejsza niż w Atlantyku, ale i np. w Fusecie jest bardzo dużo osób uprawiających windsurfing i kitesurfing. Najbardziej z odwiedzonych w tej części miejsc przypadło mi do gustu Olhao, małe miasteczko z promenadą wzdłuż zatoki, dużym rynkiem z podziałem na owoce i warzywa oraz ryby. Takich rodzajów ryb to ja nigdy nie widziałam, a smak melona czuję do dzisiaj i nigdy nie jadłam lepszego!

Południowa – jeżeli kojarzycie Algarve z żółto – pomarańczowymi klifami i pięknymi plażami schowanymi między nimi to właśnie tutaj. Lagos, Portimao a przede wszystkim Praia da Marinha, Praia Dona Ana, Praia do Camilo oraz wiele innych, a także słynne Ponta de Piedade, czy Benagil Cave. Moim zdaniem najpiękniejsza część pod względem widoków część regionu.

Zachodnia – osobiście zakochałam się właśnie w tym miejscu. To tutaj spotkacie najwięcej vanów, busów i camperów. Praia de Beliche będzie roiła się od surferów, którzy sprawią, że sami będziecie chcieli spróbować! Klify z ciepłych pomarańczowych, stają się surowe z zimnym odcieniem szarości,
a ocean zachwyca swoim ciemnogranatowym kolorem i potęgę swą ukazuje rozbijając się o klify z ogromną siłą tworząc ścianę w kolorze białym. To właśnie tam jest koniec świata, który uznawali średniowieczni europejczycy. Jeżeli nie macie samochodu, w którym możecie przenocować, większość osób zatrzymuje się w Sagres, które jednak poza sezonem jest trochę smutne.












NOCLEGI w Algarve

Estoi (wschodnia część Algarve) AIRBNB u Bety i Rui. Mój najlepszy nocleg w ramach AIRBNB! Po przyjeździe czekała na nas pyszna sangria i tapasy oraz towarzystwo gospodarzy. Dowiedzieliśmy się wiele o regionie oraz miejscach wartych zobaczenia, a przede wszystkich uraczyli nas degustacją wina. Można u nich również zamówić kolację w cenie 15 euro (3-daniowa z butelką wina). W trakcie kolacji mogliśmy też spróbować portugalskiego bimbru a także likieru. Wspaniali, przecudowni ludzie, których polecam z całego serducha!
Portimao – Club Vilarosa – mój numer jeden jeżeli chodzi o nocleg hotelowy. Usytuowany ok. 10 min pieszo od Praia de Rocha, a w swoim kompleksie posiada dość spory basen z ogrodem. Pokoje są bardzo duże z aneksem kuchennym i przestronną łazienką. Największą zaletą są balkony z widokiem na basem. Cena za pokój dwuosobowy z łazienką i śniadaniem – 23 euro! Jedynym minusem jest kiepska kawa.
Sagres – Mareta Beach – w mieście znajdują się 3 hotele Mareta Beach (oprócz naszego są House
i View). My wybraliśmy ten najtańszy o najniższym standardzie, ponieważ w samym Sagres noclegi były dość drogie. Nie mogę się do niczego doczepić, ponieważ pokój był nowoczesny, czysty a śniadanie naprawdę niezłe (i w końcu dobra kawa!). Za pokój dwuosobowy z łazienką i śniadaniem zapłaciliśmu 60,5 euro.
Faro – Sunlight House – typowy hostel. Wybrałam również sugerując się opiniami na Bookingu i ceną. Zdecydowanie nasz najgorszy nocleg ze wszystkich. Ściany były bardzo cienkie, więc to co się działo na zewnątrz było słychać jakby się działo obok siebie. Śniadanie, czystość, obsługa naprawdę ok i nie mam nic do zarzucenia. Nie polecam jednak w ogóle noclegu w mieście Faro, następnym razem poszukałabym czegoś w Olhao. Cena za dwuosobowy pokój z łazienką i śniadaniem 50 euro.

CO ZJEŚĆ W ALGARVE

Portugalia, a przede wszystkim ten region słynie z owoców morza. Nie jestem na tyle ich fanką, by jeść je nałogowo. Będąc jednak w Algarve, musicie ich spróbować.

Cataplana – tradycyjne danie przygotowywane w specjalnym garnku (u nas odpowiednik taki kociołek). Podaje się w tym najczęściej owoce morza wraz z pomidorami, ziemniakami pokrojonymi w drobną kostkę, ale może być również z mięsem. My jedliśmy z małżami, krewetkami i wieprzowinką, a danie przygotowane było przez Betę.
Queijo fresco com mel e amendoas (ser z miodem i migdałami) – NIEBO W GĘBIE! Jest to przystawka lub deser podane na ciepło, a dokładnie ser kozi oblany miodem i posypany migdałami.
Stek z tuńczyka – pierwszy raz jadłam i zostałam fanką!
Croissanty – ichniejsze z ciasta jak nasza chałka – PYCHA! Dostępne w piekarniach (pasteria), a także dużych sklepach typu LIDL.
Grillowane sardynki – my jednak byliśmy po sezonie i już ich nie serwowali, ale wszyscy polecają!
Przystawki – oliwki, świeży chleb, masło i pasta sardynkowa, owczy ser (kelner może przynieść przed Waszym zamówieniem, może nie być to prezent od restauracji a na końcu zostanie doliczone do rachunku mimo że tego nie zamówiliście. Dopytajcie się najlepiej kelnera).
Owoce – a w szczególności mango i pomarańcza, mają zupełnie inny smak niż te w Polsce. Polecam stanąć w jednym z przydrożnych straganów po świeżo wyciskany sok z pomarańczy.

Poniżej lista miejsc przez nas sprawdzonych i polecanych:

Delicia da Olhao – piekarnia oraz pyszne śniadania w Olhao
D’Italia – Sagres – włoska knajpka, więc jeżeli chcecie odpocząć od portugalskiej kuchni albo kochacie pizzę jak ja to śmiało wbijajcie
Pasteria – Carvoeiro – indyjska kuchnia, przecudowny klimat i obsługa! Koniecznie spróbujcie ich chlebka – Nan.
Casa de Prego – Lagos – przepyszne kanapki ale i dania! Polecamy stek z tuńczyka, ale i fani wołowiny mogą brać stejki niczym z USA.







CENY

Ceny są zbliżone do naszych w Polsce, jedynie w restauracjach jest drożej. Za dania możecie się spodziewać cen w przekroju 10-15 euro, za przystawki 4-7 euro. Poniżej kilka przykładowych cen:
Pomarańcza (kg) – 1,2 euro
Sangria – 1,79 – 3,49 euro w sklepach
Sangria – 10 – 12 euro 1 l w knajpie
Piwo SuperBock 0,2l – 0,67 euro w sklepie
Piwo w knajpie – 2,5 – 3,5 euro
Pastel de nata – 0,35 – 1 euro
Cola, baton – 1 euro
Spaghetti – 12,95 euro
Pizza – 10,20 euro
Cappucino – 1,2 euro w kawiarni
Tost na ciepło – 2,5 euro
Croissant z masłem – 1,2 euro
Croissant suchy – 0,65 euro w Lidlu
Wina – od 1,8 euro wzwyż (zalecam patrzeć na te od około 4 euro :D)

ATRAKCJE W Algarve

Naturemovement – ebike tour – numer 1!! Fantastyczna wycieczka na rowerach górskich
z wspomaganiem elektrycznym po zachodniej części wybrzeża oraz górach. Mieliśmy szczęście jechać z Maciejem i byliśmy ich pierwszą polską parą! Maciek opowiadał w trakcie jazdy opowiadał dużo ciekawych historii i ciekawostek. #mustdo w Algarve! Ceny od 50 euro/ os.

Wycieczka statkiem po jaskiniach – a na pewno do Benagil, bo właśnie ona jest najpopularniejszą jaskinią w południowej Portugalii. Wycieczek tego typu jest mnóstwo dostępnych, więc najlepiej wybrać opcję pod siebie. Zwróćcie uwagę, czy łódki wpływają do jaskiń i ilu osobowe są. Standardowa cena wycieczek to 30 euro, ale my skorzystaliśmy z portugalskiego odpowiednika Groupona – Odisseias i zapłaciliśmy 23,5 euro/ os.

Jest wiele innych popularnych atrakcji w Algarve jak kurs surfinug, wind/kite surfingu, nurkowanie czy odwiedzenie parku wodnego Zoomarine. Każdy znajdzie coś dla siebie.






PODSUMOWANIE

W Algarve zostawiłam kawałek siebie i wiem, że na pewno tam kiedyś wrócę. Na ten moment, jeżeli miałabym gdzieś się przeprowadzić i zamieszkać w Europie to właśnie tam, a dokładnie w Burgau.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz