sobota, 26 maja 2018

#1 Poznań, co robić w słoneczny weekend?


No i kończy nam się maj, ale wraz z jego końcem oczekujemy już lata, prawda? W mijającym miesiącu mogliśmy nacieszyć się najpiękniejszym zapachem bzu (a Wy za co kochacie maj? Dajcie znać w komentarzach). W związku z tym, że nigdzie nie wybierałam się na majówkę, udało mi się odwiedzić miejsca, które już od dawien dawna były na mojej liście. Jeżeli szukacie pomysłu na słoneczny weekend w pobliżu Poznania, a nie chcecie siedzieć kilka godzin w aucie, czy wydawać dużo pieniędzy, to moim zdaniem są to idealne miejsca do odwiedzenia.



     1. Zamek i arboretum w Kórniku

Zaledwie 15 minut drogi z Poznania, więc dla tych co ładną pogodę chcą wykorzystać na powietrzu, a nie w samochodzie. Wybierając się tam w weekend, na pewno spotkacie wielu turystów, ale nie jest to liczba, która by przeszkadzała w spacerowaniu i odpoczynku. 


Parking pod zamkiem jest płatny (10 zł za wjazd), ale jeżeli pojedziecie trochę dalej i miniecie przystań to po prawej stronie ukaże Wam się kolejny płatny parking,  ale tuż za nim „dzikie” miejsca do pozostawienia samochodu. W weekend raczej nikt nie ma problemu z tym, że zostawicie tam auto i to zupełnie za darmo. Pięciominutowy spacer nad jeziorem w stronę zamku nie powinien być dla nikogo problemem. My odwiedziliśmy zamek w Kórniku w niedzielę po godzinie 16 i niestety był już nieczynny (czynny jest w godzinach 10:00-15:30 za wyjątkiem poniedziałku, od 01.05 będzie czynny do 16.30). Ceny biletów nie są wysokie, ponieważ bilet normalny kosztuje 15 zł, a ulgowy 7.



Od razu przy zamku znajduje się najstarsze i najbogatsze w gatunki roślin arboretum w Polsce. Najlepiej udać się tam w okresie kwitnięcia magnolii, których rodzajów jest bardzo wiele. Ceny biletów oscylują  okolicach 5-7 zł. Na terenie ogrodu znajduje się plac zabaw, miejsca edukacyjne oraz polany wraz z ławkami i stołami. Piękne miejsce, aby uciec od zgiełku miasta i posłuchać głosu natury. Podczas spacerowania zdecydowania każdy odpocznie i nabierze sił na kolejny tydzień. Jest to na pewno punkt obowiązkowy dla fotografów, którzy lubują się w fotografii przyrodniczej. Arboretum jest czynne w godzinach 10-18 (w wakacje do 19).


    2. Pałac w Rogalinie
   
     Drugim miejscem, które już od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie był Pałac w Rogalinie! Piękne miejsce, które było siedzibą Kazimierza Raczyńskiego, wybudowane w XVIII wieku. Wsiadając w auto z Poznania, jedziemy około 30 minut i przed nami ukazuje się Pałac wraz z ogrodem, alejkami czy niedaleko usytuowanym Mauzoleum. 


Wejście na terenie ogrodu i placu wokół Pałacu jest darmowe, natomiast zwiedzanie wnętrza Pałacu, Gabinetu londyńskiego, czy powozowni jest odpłatne. Ceny biletów oscylują od 5 - 35 złotych (35 złotych karnet - Pałac, gabinet, galeria i powozownia, a 5 zł np. wejście do powozowni), studenci za wszystko płacą 1 polskich złotych, więc warto mieć legitymację! W piątki zwiedzanie bezpłatne!
Atrakcje są czynne od wtorku do piątku w godzinach 9.30-16, a w weekendy 10-17. W okresie wakacyjnym turyści mogą odwiedzać muzeum we wszystkie dni (poza poniedziałkiem) w godzinach 10-17.

Jeżeli ktoś jednak nie jest pasjonatem starych wnętrz i zwiedzaniem wyżej wymienionych atrakcji, to śmiało może wejść na teren Pałacu do ogrodu i zobaczyć romantyczne alejki, fajne kadry do zdjęć czy 700letnie dęby Lech, Czech i Rus. Wychodząc z parku, kierując się przez parking dochodzimy do Mauzoleum, piękny grobowiec gdzie spoczywa wiele pokoleń Raczyńskich. 



Z tych dwóch atrakcji zdecydowanie polecam Pałac w Rogalinie. Jest mniej ludzi, więcej natury i po prostu spokojniej. Można szybko i w łatwy sposób uciec w weekend od zgiełku miasta, szczególnie że pogoda sprzyja. 

Dla aktywnych, którzy kochają rowery, niech śmiało się wybiorą w te rejonu. Jest wiele ścieżek rowerowych i sama spotkałam kilku rowerzystów, którzy przyjechali pozwiedzać właśnie swoim jednośladem. 

A Wy odwiedziliście już obie atrakcje? Którą polecacie?

2 komentarze:

  1. Do Poznania wybieram się regularnie od ponad pięciu lat, czyli mniej więcej od czasu, gdy na stałe zamieszkał tam mój przyjaciel. Póki co tylko na "wybieraniu się" kończy, ale mam nadzieję, że Twój wpis zmotywuje mnie na tyle, by z fazy planowania przejść wreszcie do realizacji ;) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie! Jeżeli będziesz na miejscu, służę radą :)

    OdpowiedzUsuń